<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: chrześcijańska hipokryzja - Blog Młodego Taty</title>
	<atom:link href="https://krzysztofkazberuk.pl/tag/chrzescijanska-hipokryzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 Jul 2011 14:25:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.5.8</generator>

<image>
	<url>https://krzysztofkazberuk.pl/wp-content/uploads/2021/01/cropped-blog-mlodego-taty-ikona-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: chrześcijańska hipokryzja - Blog Młodego Taty</title>
	<link></link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kim jesteś, Chrześcijaninie?</title>
		<link>https://krzysztofkazberuk.pl/kim-jestes-chrzescijaninie/</link>
					<comments>https://krzysztofkazberuk.pl/kim-jestes-chrzescijaninie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Blog Młodego Taty]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jul 2011 14:14:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wolne Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[bezdomny]]></category>
		<category><![CDATA[bliźni]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańska hipokryzja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://krzysztofkazberuk.pl/?p=613</guid>

					<description><![CDATA[<p>W artykule przeczytasz m.in.:</p>
<p>W czasie wczorajszej Mszy Św. doświadczyłem czegoś co właściwie nie wiem jak nazwać. Było to zarazem wstydliwe, kłopotliwe, jak i trochę humorystyczne, choć bardziej z kategorii czarnego humoru. Przez całe nabożeństwo po kościele przechadzał się, znany mi z widzenia, bezdomny. Był bez butów, w krótkich spodenkach. Momentami, w czasie swojej wędrówki, podchodził do ludzi z [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://krzysztofkazberuk.pl/kim-jestes-chrzescijaninie/">Kim jesteś, Chrześcijaninie?</a> opublikowany został na Blogu Młodego Taty.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W artykule przeczytasz m.in.:</p>
<p>W czasie wczorajszej Mszy Św. doświadczyłem czegoś co właściwie nie wiem jak nazwać. Było to zarazem wstydliwe, kłopotliwe, jak i trochę humorystyczne, choć bardziej z kategorii czarnego humoru. <span id="more-613"></span><br />
Przez całe nabożeństwo po kościele przechadzał się, znany mi z widzenia, bezdomny. Był bez butów, w krótkich spodenkach. Momentami, w czasie swojej wędrówki, podchodził do ludzi z wyciągniętą ręką prosząc o jakiś grosz. Co najważniejsze, nie był przy tym jakiś nachalny, widząc zobojętnienie po prostu szybko odchodził. Przechadzając się niedaleko mnie uśmiechnął się do Piotrusia, którego miałem w wózku.<br />
Co mnie uderzyło? <strong>Zachowanie nas, uczestników Eucharystii</strong>. W głowie wielu rodziły się pewnie myśli, że zbiera na alkohol, na papierosy, dlatego nie da mu ani grosza. Oprócz niechęci, niektórzy wręcz się krzywili, gdy tylko do nich podszedł. <strong>Nasz bliźni.</strong> Jaki by nie był, bliźni. Kiedy swoją przechadzkę kontynuował w drugiej części kościoła, w pierwszej zaczęła się tzw. kolekta. I tu już ludzie otwierali swoje serca i portfele. Oczywiście, cel szczytny bo na utrzymanie kościoła. <strong>Mimo to w sercu zrodziła się refleksja o chrześcijańskiej hipokryzji</strong>, dwulicowości. Z jednej strony chętnie się uśmiechniemy do panów zbierających kolektę, ubranych w garnitury, z drugiej, kiedy wg naszej wiary, to sam Chrystus, w osobie tego biedaka, przychodzi do nas z wyciągniętą dłonią i prosi o kilka groszy, wtedy Go odrzucamy, odwracamy się, wyrażamy swoje zniechęcenie, obrzydzenie. Czy to właśnie nie wtedy <strong>winnyśmy stanąć na wysokości zadania?</strong> Podać dłoń? Choć może w głowie są alkoholowe i tytoniowe myśli, że może lepiej dać na Caritas, to czy Chrześcijanin <strong>zawsze musi szukać usprawiedliwienia, wymówki?</strong> Powinien działać! Jak? Są różne możliwości. Tylko może znów zamiast czekać z wyborem, wystarczyłoby dać choćby jakiś drobny grosz, albo po Mszy Św. zabrać kogoś takiego do siebie i dać coś do zjedzenia. Wielu z nas ma w szafie buty, w których już nie chodzi, warto zrobić z nich pożytek. <strong>Potrzeba jednak odwagi!</strong> Nie koniecznie miary pierwszych Chrześcijan, którzy umierali za wiarę, ale takiej, która <strong>się przeciwstawi ludzkiej obojętności i oziębieniu.</strong> Wiem, że pewnym nietaktem była sama w sobie ta przechadzka, która rozpraszała w jakimś stopniu w czasie Mszy Św.,jednak zatrważa zupełne zobojętnienie kapłana prowadzącego nabożeństwo, czy bardziej ludzi odpowiedzialnych za ład w kościele, którzy w ogóle nie reagowali. Nie możemy być <strong>zobojętniali jako ludzie, jako chrześcijanie!</strong></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://krzysztofkazberuk.pl/kim-jestes-chrzescijaninie/">Kim jesteś, Chrześcijaninie?</a> opublikowany został na Blogu Młodego Taty.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://krzysztofkazberuk.pl/kim-jestes-chrzescijaninie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
