27 Wrz

„Cienie waszych słów”

Jesień to rzeczywiście ulubiona pora poetów, jak mawiała Agata Cichy. W ostatnich dniach powstały trzy utwory, które też ostatnio prezentowałem. Albo natchnienie się nasila (może pełnia?), albo jesień, jako pora roku, faktycznie jest odpowiednia do tworzenia. Do tego lampka czerwonego wina, choć czasem wystarczy cappuccino, trochę dobrej muzyki (ostatnio szczególnie Coma, SDM, Robert Kasprzycki) i się prawie „samo pisze”. Miłej lektury i jak najwięcej weny piszącym życzę.

„Cienie waszych słów”

Niby na wyciągnięcie ręki,
jednak nie sięgasz nią po mnie Read More

Warto przeczytać także:
05 Cze

Czwarta nad ranem, może sen przyjdzie…

Macie tak czasem, że nie możecie zasnąć? Że chcielibyście gdzieś się schować, nie wrócić do domu, do osób, które przecież Kochamy. Zgubić się, choć na godzinę, założyć na uszy mp3-kę i przenieść się do innego świata. Tego lepszego.

Nasz Mały Piotruś już potrafi kilka słów „wypowiadać”. W czasie „płaczu” jest to słowo „nie”. Ostatnio doszły „ge”, oraz bardzo wyraźne „ej”. Zaczyna gaworzyć, czasem w nocy Go najdzie na naukę mówienia, i wtedy jest już mniej radości z tego powodu ;).
Wychowanie dziecka to trudny chleb. Czasami, kiedy się już wszystko uspokoi, żałuję podniesionego głosu (np. ze zdenerwowania), albo jakiś gestów czy rzeczy, które nie do końca były odpowiednie. Czemu tak to jest, że musimy zdobyć doświadczenie by się czegoś nauczyć, że czasem, by być lepszym, najpierw musimy popełnić jakiś błąd czy też coś schrzanić. Czasami jeszcze nie wierzę, a przecież już od prawie dwóch miesięcy jestem tatą.

Read More

Warto przeczytać także: